Interesujące jest to, aby spojrzeć na siebie własny pogląd na świat się zmienił.
Jak pojechałem do Steve'a i permakultury Hansons Fiona 'Eden "Przez dwa tygodnie mojego stażu, zastanawiałem się, czy po tych dwóch tygodniach w końcu wiedzieć, co posadzić z czego. Myślę, że zaszło permakultury w mojej głowie jako "ogrodnictwie hipisi" A jedyny powód, że tak naprawdę było to, że podręcznik przejście sugerował była dobra rzecz do zrobienia.
Zawsze uwielbiałem przyrodę - I piesze wędrówki w góry i lasy, ale chyba widziałem to jako pewnego rodzaju rzeczy dla agréable.Grande w, ale nic realnego świata ludzi .
Potem przyszedł dwa tygodnie zanurzenie, z fantastyczną grupą inteligentnych ludzi, który przychodzi do całego tematu z różnych punktów widzenia. Mieliśmy różne kultury, jeść różnego rodzaju jedzenie (nie jestem, a prawie na pewno nie będzie z wyboru, wegańskiej), mówili różnymi rodzimych tounges iz różnych środowisk. Mieszanka praktyczny i beznadziejne (wciąż pracuję na mojej identyfikacji ziół i drzew), ale wszystko z wielką chęcią się o tym.
Pierwszy dzień, byłem sceptyczny. Wszystkie te gadki o ludziach, on rozpoczął. Pod koniec drugiego dnia byłem uzależniony. To nie był hipisem, to było naprawdę nauka projektowania! Byłem w moim elementu. Pod koniec siedem dni, były spowodowane przerwa. Potrzebowałem go, błagając: "moja głowa jest pełna." Ale my ciągle mówili, nauki i utrzymywane. Pod koniec klasy, dowiedzieliśmy się wielu rzeczy, niektóre nowe, niektóre mniej, a ona może poskładać. Byliśmy bardzo zadowoleni z naszego projektu, a my wszyscy chcieli zostać i budować, i zobaczyć, czy to naprawdę może być fait.Je pewno będziemy budować część zestawu gdzieś.
Zanim nas wszystkich do wspólnej zabawy, gościliśmy imprezę, a ja pojechałem do supermarketu kupić piwo. Wydawało się to dziwne, aby przejść do tego ogromnego sklepu i kupić rzeczy, które możemy po prostu rosną.
Następnego dnia, podczas jazdy do domu uświadomiłem sobie, że nigdy nie zobaczyć świat w taki sam sposób ponownie. Co było ładne mało przeszkód na drodze, banki stały się wspaniały, pełen interakcji, współpracy i konkurencji. Co było piękne pola stało martwe pustynie, stoisk monokultura w impasie martwych glebach byłych obsługiwanych przez pestycydów i nawozów. I drzewa! Nie tylko spotykają się, aby oglądać, ale źródłem tak wielu rzeczy, które mogą, jeśli właściwie zarządzane, aby utrzymać dużą część naszych potrzeb.
Kiedy wróciłem do Ferney-Voltaire, mój zadumie kontynuowane. Kto wiedział, było tak wiele, jedzenie leży bardziej w mieście już? Myślałem o jedzenie rośnie w mieście byłoby naprawdę trudne, ale teraz wiem, że praca z naturą, a nie przeciwko niej, to będzie dużo łatwiejsze niż nam się wydaje.
Najnowsze komentarze